sobota, 25 marca 2017

Szarlotka teściowej


Już niejednokrotnie pisałam, że nie przepadam za szarlotkami. Ta jednak jest wyjątkiem. I szczerze powiedziawszy nie znam powodów zmiany mojego postrzegania, bo za szarlotkami nie przepadam od zawsze :) Być może ziarnko prawdy w tym, że człowiek zmienia poglądy co 7 lat :) W czym tkwi sekret tej szarlotki? Chyba w niezwykle kruchym cieście i domowej roboty jabłkach. Nazwa nieprzypadkowa – przepis podstawowy dostałam od teściowej właśnie :)
 
500 g mąki pszennej
3 łyżki cukru waniliowego 
4 łyżeczki proszku do pieczenia
125 g smalcu
125 g masła
2 jaja

1 duży słoik prażonych jabłek 

Składniki na ciasto zsiekać nożem do poziomu kruszonki, zagnieść ciasto. Podzielić na 2 części, wstawić do zamrażalnika na min. 30 min. Blachę o wymiarach 40 x 25 cm wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Jedną część ciasta zetrzeć na tarce na dno blachy. Wyłożyć jabłka, na które zetrzeć drugą cześć ciasta. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec 35-40 min. 

czwartek, 23 marca 2017

Domowy Kopiec Kreta


Banany i czekolada to połączenie, któremu rzadko kto potrafi się oprzeć. W wersji domowego ciasta to pyszny rarytas, obok którego chyba nikt nie przejdzie obojętnie. Ten szybki deser, to niekwestionowana gwiazda każdej imprezy :)

ciasto:
4 duże jaja
1/2 szkl cukru
1/2  szkl mąki pszennej
2 łyżki kakao
100 ml oleju
2 łyżki wody
1 łyżeczka proszku do pieczenia

nadzienie:
400 ml kremówki
250 g mascarpone
50 g czekolady deserowej
4 łyzki cukru pudru
2-3 banany
sok z cytryny

Przygotować ciasto: białka jaj ubić na sztywno z cukrem, dodawać po jednym żółtku i nie przerywając miksowania ubić na puszystą masę (ok 1 min). Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i kakao, dodawać partiami do ciasta - wymieszać ręcznie. Dno tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wlać przygotowane ciasto. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec 40 min. Ostudzić. 

Ostudzone ciasto ściąć tak by dolna warstwa miała ok 4-5 cm szerokości. Przy pomocy łyżki wydrążyć w placku  dwu centymetrowe wgłębienie, pozostawiając jednocześnie jedno centymetrowy brzeg. Do wgłębienia włożyć przekrojone na pół, skropione sokiem z cytryny banany. 

Schłodzoną kremówkę ubić, dodać mascarpone i cukier puder - zmiksować. Na koniec wmieszać startą na tarce czekoladę. Masę wyłożyć na ciasto formując kopiec. Resztę ciasta (pozostałego po odkrojeniu) pokruszyć - obsypać nim wierzch i boki. 

sobota, 18 lutego 2017

Ciasto "porzeczkowa pokusa"


Zrobiłam to ciasto już dawno temu, ale gdzieś się zapodziało i dopiero teraz wpada na bloga. Historia powstania jest prosta - zależało mi na szybkim, ale zarazem efektownym cieście trafiającym w najbardziej wysublimowane gusta. Dla usprawnienia pracy budyń i biszkopt można przygotować sobie dzień wcześniej, jednak i bez tego, przy odrobinie dobrej organizacji (i zimna za oknem) całe złożenie ciasta nie będzie trwało dłużej niż 2-3 godziny. 

biszkopt:
3 jaja 
2/3 szkl. cukru
2/3 szkl. mąki pszennej

krem budyniowy:
375 ml mleka
3 żółtka
1/3 szkl. cukru
1 op. cukru waniliowego
1 łyżka mąki pszennej
1 i 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
200 g miękkiego masła

warstwy środkowe:
1 puszka kajmaku (u mnie gostyński)
1 opakowanie słonych krakersów
1 słoiczek konfitury z czarnej porzeczki
1 tabliczka gorzkiej czekolady

wierzch:
600 ml śmietany kremówki
5 płaskich łyżek cukru pudru
2 łyżeczki żelatyny

poncz:
1/2 szkl. mocnej , osłodzonej herbaty

Przygotować biszkopt: białka ubić z cukrem na puszystą pianę, dodawać po jednym żółtku i nie przerywając mieszania doprowadzić do powstania puszystej masy. Mąkę przesiać, dodawać stopniowo do masy jajecznej - wmieszać ręcznie. Formę o wymiarach 30 x 40 cm wyłożyć papierem, wylać ciasto, wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca. Piec ok 20-25 min. Ostudzić. 

Przygotować budyń: żółtka rozkłócić z 125 ml mleka, mąką ziemniaczaną i pszenną. Pozostałe mleko zagotować wraz z cukrem i cukrem waniliowym. Gotujące mleko wlewać powoli do miski z jajami, ciągle mieszając by żółtka się nie ścięły. Po wlaniu całości, przelać płyn  z powrotem do rondla i stale mieszając zagotować. Przelać do miseczki, przykryć folią spożywczą "na styk" i ostudzić. 

Miękkie masło ubić do białości, dodawać po trochę zimnego budyniu i miksować do uzyskania gładkiej masy. Biszkopt nasączyć ponczem, posmarować konfiturą porzeczkową, a następnie kremem budyniowym. Na kremie rozsmarować kajmak, przykryć krakersami.

Żelatynę namoczyć w 4 łyżeczkach zimnej wody, odstawić do napęcznienia na ok 5 min. Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, dodać cukier i rozpuszczoną, jeszcze ciepłą żelatynę. Masę wyłożyć na krakersy, posypać startą na tarce czekoladą. Schłodzić. 

środa, 17 sierpnia 2016

Tort orzechowy z malinami


Jak co roku, także i w tym "częstuję" Was moim tortem urodzinowym. Tym razem wymarzyłam sobie, że połączę trzy uwielbiane przeze mnie składniki - orzechy, Nutellę i maliny. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Mniam, mniam i jeszcze raz mniam!

biszkopt orzechowy:
4 jaja
1 niepełna szkl cukru
1/2 szkl mąki pszennej
1/2 szkl mielonych orzechów włoskich (mogą być także laskowe)

krem:
250 g serka mascarpone 
330 ml kremówki
4 łyżki Nutelli
250 g świeżych malin

nasącz:
mocna, osłodzona herbata  

Białka jaj ubić z cukrem na lśniącą pianę, dalej ucierając dodawać żółtka. Mąkę zmieszać ze mielonymi orzechami i całość porcjami dodawać do jaj - wymieszać łopatką. Ciasto wylać do tortownicy, której dno przykryte jest papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st C, piec ok 40 min. Ostudzić, przekroić na 3 blaty. 

Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno, dodać serek i miksować na niskich obrotach do uzyskania gładkiej masy. Na konie dodać Nutellę i ponownie wszystko wymieszać. 

Pierwszy blat nasączyć herbatą, przykryć 1/3 kremu. posypać malinami, przykryć drugim blatem, nasączyć, przykryć kremem, owocami i ostatnim blatem. Trzecią warstwę ciasta również nasączyć, wierzch i boki tortu obsmarować pozostałym kremem. 



P.S. Jeśli Wasz tort ma być transportowany, lub gdy na zewnątrz jest bardzo gorąco, wówczas proponuję dodać do masy nieco żelatyny - 1 płaską łyżeczkę żelatyny namoczyć w zimnej wodzie, po czym rozpuścić i dodać do masy jeszcze przed dodaniem Nutelli. 

sobota, 14 maja 2016

Ciasto "niebo"



Przepis ten dostałam wiele lat temu od mamy mojej przyjaciółki. Nazwa ciasta (oryginalna) jest jak najbardziej adekwatna do efektu końcowego :) Czasami, kiedy nie mam zbyt wiele czasu, zdarza mi się kupić gotowe jabłka w słoiku, ale jako że nie przepadam za sklepowymi przetworami, także i tym razem moje jabłka uprażyłam samodzielnie. Kupując owoce do musu warto wybrać te niezbyt twarde. Mało soczyste jabłka sprawią, że zamiast musu powstanie nam gęsta konfitura, a chodzi przecież o to by mus był delikatny i soczysty. 

ciasto kruche:
600 g mąki pszennej
200 g masła
1/2 szkl cukru pudru
3 żółtka dużych jaj
1 łyżeczka proszku do pieczenia

masa orzechowa:
300 g mielonych orzechów włoskich
250 g miękkiego masła
150 g cukru pudru
2 żółtka
1 szkl mleka
1 kieliszek wódki

duży słoik prażonych jabłek (800-900 g)

Składniki na ciasto zagnieść, podzielić na 2 równe części, zawinąć w folię spożywczą i odstawić do lodówki na min. 30 min. W międzyczasie zagotować mleko i  zalać nim zmielone orzechy. Odstawić do całkowitego ostudzenia. 

Każdy kawałek ciasta rozwałkować na prostokąt o grubości ok 0,5 cm i przełożyć do dwóch osobnych blaszek wyłożonych papierem do pieczenia (wymiary 40 x 22 cm). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st C, piec aż blaty się nie zarumienią (w zależności od pieca czas pieczenia może wahać się od 16 do 20 min). Ciasta ostudzić. 

Masło przeznaczone na krem utrzeć wraz z cukrem pudrem na białą masę. Dodać zaparzone orzechy (wraz z mlekiem, które ewentualnie się nie wchłonęło). Na koniec dodać 2 żółtka z wcześniej sparzonych jaj i alkohol. 

Jabłka wyłożyć na jeden z kruchych blatów. Na jabłkach rozsmarować krem orzechowy. Przykryć drugim blatem ciasta. Wierzch można polać rozpuszczoną czekoladą lub polewą czekoladową. Całość schłodzić min, 3-4 godz, choć najlepsze rezultaty otrzymamy po całonocnym chłodzeniu w lodówce. 

czwartek, 6 sierpnia 2015

Tarta czekoladowa z borówkami


Dziś mam dla Was kolejną propozycję z owocami. Tym razem do kuchni trafiły borówki amerykańskie. Te pyszne, słodkie fioletowe kuleczki wylądowały na wierzchu mojej tarty czekoladowej. Wprawdzie zawsze robię tę tartę z malinami, ale jakiś nieurodzaj dopadł moje osiedlowe straganiki i musiałam użyć innych owoców. Z borówką wyszło równie smakowicie, jednak zabrakło mi nieco charakterystycznej dla malin kwaskowatości. 

ciasto:
150 g mąki pszennej
100 g zimnego masła
40 g cukru pudru

nadzienie:
125 ml śmietanki kremówki
100 g gorzkiej czekolady
2 łyżki cukru pudru
50 g masła

dodatkowo:
200 g borówek amerykańskich

Z podanych składników zagnieść kruche ciasto (masło początkowo siekamy nożem!), zawinąć w folię spożywczą i odstawić do lodówki na min, 30 min. Foremkę do tarty (35 x 11 cm) wysmarować masłem i wysypać mąką. Ciasto rozwałkować, wyłożyć dno i boki formy, przykryć papierem do pieczenia i fasolkami. Podpiekać ok 15 min. w 180 st C, po czym zdjąć papier i fasolki i dopiec prze następne 10 min. Ostudzić. 

Przygotować nadzienie: wszystkie składniki podgrzewać w rondelku do momentu całkowitego rozpuszczenia. Przestudzić, posypać owocami. Schłodzić do zastygnięcia (min. 3-4 godz.).

poniedziałek, 13 lipca 2015

Porzeczkowy rarytas


Robię to ciasto co roku, z reguły w chwilach największych upałów, bo to idealne rozwiązanie na najgorętsze dni lata. Zazwyczaj dodaję porzeczkę czerwoną, ale równie dobrze smakować będzie tu czarna. Takie ciasto spokojnie możemy zabrać na piknik, do lasu, czy podać gościom leniuchującym pod gołym niebem. 

ciasto:
20 dag mąki pszennej
10 dag masła
5 łyżek cukru
1 jajo
szczypta soli

nadzienie:
40 dag porzeczki (u mnie czerwona)
5 łyżek cukru
12 dag migdałów
3 jaja 

Mąkę wsypać do miski, dodać zimne masło i całość zasiekać nożem. Dodać resztę składników i wyrobić całość ręką do uzyskania gładkiego ciasta. Zawinąć w folię spożywczą, odstawić do lodówki na min. 30 min.

Tortownicę o średnicy 21 cm wysmarować masłem i wysypać mąką. Ciasto rozwałkować, przełożyć do formy - wylepić dno i boki. Przykryć papierem do pieczenia, wypełnić fasolkami i wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca. Piec ok 15 min, po czym usunąć papier i fasolki i dopiec jeszcze 10 min. Lekko przestudzić. 

W międzyczasie przygotować nadzienie: porzeczki umyć i oczyścić z szypułek. Migdały sparzyć, obrać ze skórek, zemleć. Żółtka utrzeć z połową cukru, dodać zmielone migdały - wymieszać. Białka ubić z resztą cukru, a następnie połączyć z masą jajeczno-migdałową. Dodać porzeczki i delikatnie połączyć za pomocą łyżki. 

Na ostudzonym cieście rozłożyć nadzienie, wstawić ponownie do pieca na 30 min. Upiec.

4


niedziela, 14 czerwca 2015

Ucierane z truskawkami i kokosową kruszonką


Kiedy nadchodzi sezon owocowy, bardziej od ciast z maślanymi kremami, wolę te proste, ucierane z kruszonką, kruche z  budyniem lub biszkopty ze śmietaną i galaretką. Po lekkim torciku śmietanowym z truskawkami, przyszedł czas na coś jeszcze łatwiejszego. Przygotowanie tego ciasta to dosłownie kilka minut pracy. Pyszne zarówno na ciepło jak i następnego dnia :)

ciasto:
3/4 kostki margaryny do pieczenia
2 szkl. mąki pszennej
3 jajka
1 i 1/2 szkl. cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia

kruszonka:
80 g zimnego masła
4 łyżki mąki pszennej
4 łyżki cukru
4 łyżki wiórków kokosowych

40 dag świeżych truskawek

Miękką margarynę utrzeć z cukrem, dodawać po jednym jajku i nie przerywając mieszania ubijać do uzyskania jednolitej masy. Do masy dodawać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Mieszać, aż ciasto stanie się gładkie. 

Formę o wymiarach 25 x 21 cm wysmarować masłem i wysypać mąką. Wylać przygotowane ciasto. Na cieście ułożyć umyte i oczyszczone truskawki. Posypać kruszonką (wszystkie składniki kruszonki, zsiekać nożem, a następnie zagnieść rękami). Ciasto wstawić do nagrzanego do 175 st C pieca, piec ok 35-40 min. Ostudzić.

środa, 3 czerwca 2015

Torcik śmietanowy z truskawkami


Uwielbiam sezon owocowy! Truskawki, maliny, jagody, brzoskwinie, jeżyny - czy może być coś wspanialszego? Kocham i tęsknię za tymi wszystkimi pysznościami zimą i jesienią. Na szczęście czas kiedy owoce będą dostępne dopiero się rozpoczyna. Jako że ostatnio jestem ogromną miłośniczką ciast, babeczek, tortów i deserów z owocami, na pewno nie zabraknie takich w moim domu w najbliższym czasie. Chętnie podzielę się z Wami przepisami, tymczasem czas na truskawki! :)

biszkopt:
2 jaja
1/4 szkl cukru
1/4 szkl mąki pszennej

dodatkowo:
340 ml śmietany kremówki
2 łyżeczki żelatyny
1 łyżka cukru pudru
20 - 25 dag świeżych truskawek
1 op. czerwonej galaretki (u mnie poziomkowa)

Białka ubić na sztywno z cukrem, dodawać po jednym żółtku i nie przerywając mieszania wsypywać partiami przesianą mąkę. Dno tortownicy o średnicy 18 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać ciasto, wstawić do nagrzanego do 175 st C pieca. Piec ok 20-25 min. Ostudzić. 

Galaretkę zalać 400 ml wrzątku, dokładnie wymieszać do rozpuszczenia, odstawić do ostudzenia. Żelatynę zalać 3-4 łyżkami gorącej wody, rozpuścić, odstawić do przestygnięcia. 

Schłodzoną kremówkę ubić, dodać cukier puder - wymieszać. Do ciepłej żelatyny dodać łyżkę ubitej śmietany, wymieszać. Żelatynę zmiksować z resztą śmietany. Śmietanę wyłożyć na ostudzony biszkopt (jeśli ciasta nie będą jadły dzieci, biszkopt można delikatnie skropić wódką). Na śmietanie ułożyć truskawki, zalać lekko tężejącą galaretką. Odstawić do lodówki na min. 2-3 godz. 


sobota, 23 maja 2015

Babeczki malinowe


Przy okazji innych przepisów, często wspominam Wam o rewelacyjnym cieście, do którego wykonania możecie wykorzystać białka pozostałe po pieczeniu lub gotowaniu. Tym razem postanowiłam wykorzystać podobną recepturę do przygotowania nieco mniejszych przyjemności. Inspirując się przepisem na babkę białkową, wyczarowałam niezwykłe babeczki. Nie dość, że przygotowuje się je w mgnieniu oka, to dodatkowo są niedrogie i naprawdę przepyszne. Polecam!

na 24 szt.:
10 białek
380 g cukru
250 g mąki pszennej
250 g roztopionego masła
1 laska wanilii
250-300 g mrożonych malin

Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Nie przerywając mieszania, dodawać partiami mąkę, a na koniec wlać rozpuszczone i ostudzone masło. Wanilię rozkroić na pół ostrym nożem, wyskrobać ziarenka - dodać do masy. Wymieszać. 

Formę do muffinek, wyłożyć papilotkami. Nakładać po płaskiej łyżce masy, posypać malinami, przykryć drugą łyżką ciasta i udekorować malinami. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec ok 18-20 min. Ostudzić.


sobota, 2 maja 2015

Ciasto bananowo - orzechowe z czekoladą


Ostatnio dość często zdarza mi się piec ciasta babkowe. Przyznam szczerze, że chwilowo odchodzę od ciężkich ciast z kremami. Wracając do babek szukam nie wykorzystywanych przeze mnie dotąd połączeń. Ta przypominająca nieco keks babka, jest bogata we wszystko to, co moi domownicy lubią najbardziej - aromatyczne banany, słodkie orzechy laskowe i czekolada. Pycha!

keksówka 25cm:
200 g miękkiego masła
1 szkl mąki pszennej
1 niepełna szkl cukru
4 jaja
10 dag mielonych orzechów laskowych
200 g gorzkiej czekolady
4 banany
3 łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
sok wyciśnięty z 1/3 cytryny

polewa:
2 konkretne łyżki Nutelli
2 łyżki masła

Masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym do białości. Nie przerywając mieszania dodawać po jednym jajku, a następnie stopniowo mąkę zmieszaną z orzechami i proszkiem do pieczenia. Babany obrać. Dwa z nich rozgnieść widelcem na puree dwa pokroić w półplastry. Oba rodzaje owoców delikatnie zmieszać i skropić sokiem z cytryny. Czekoladę drobno posiekać i dodać do masy. Na koniec wmieszać delikatnie banany. 

Keksówkę wysmarować tłuszczem i wysypać mąką. Wlać gotowe ciasto. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec ok 45-55 min. Ostudzić.

Przygotować polewę: masło i Nutellę umieścić w rondelku, podgrzewać do momentu uzyskania gładkiej, gęstej polewy. Boki i wierzch ciasta posmarować polewą, wstawić do lodówki do zastygnięcia. 


czwartek, 26 marca 2015

Torcik galaretkowy


Dziś coś bardzo szybkiego, coś co zachwyci z pewnością niejednego wielbiciela galaretek. Kolorowy torcik z pianką śmietanową to nieco bardziej elegancka wersja domowych galaretek przyrządzanych w pucharkach. Można go zrobić nawet w tym samym dniu, w którym spodziewamy się gości. Ja swój torcik przygotowałam (wraz z czasem chłodzenia) w zaledwie 4 godziny. To naprawdę ekspresowe tempo! Dzień dobry wiosno! :)

4 opakowania galaretek w tym 2 o jednakowym smaku na wierzch (u mnie kolejno jagodowa, malinowa, brzoskwiniowa)
1,5 opakowania galaretki cytrynowej
600 ml śmietany kremówki
kilka okrągłych biszkoptów do spodu
garść mrożonych malin

Dno tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć biszkoptami (jeśli są niezbyt miękkie można nasączyć je wodą z cukrem i sokiem z cytryny). Galaretkę cytrynową rozpuścić w 375 ml wody, podzielić na 3 części. Galaretki przeznaczone na wierzch torciku rozpuścić w 700 ml wody. Pozostałe dwie galaretki rozpuścić w 350 ml wody każda. Wszystkie dobrze ostudzić.

Ubić na sztywno 200 ml śmietanki, dolać zimną, lekko tężejącą galaretkę cytrynową (jedną część) i wszystko wymieszać na najwyższych obrotach miksera. Masę wylać szybko na biszkopty, wyrównać i wstawić do lodówki do zastygnięcia (jeśli nie macie zbyt dużo czasu, można wstawić blaszkę na krócej do zamrażarki). Na stężałą masę wylewamy jedną z galaretek przeznaczonych do środka torciku. Odstawiamy do lodówki lub zamrażarki do całkowitego zastygnięcia. Podobnie postępujemy w przypadku kolejnych warstw. 

Wierzch tortu zalewamy kilkoma łyżkami galaretki i odstawiamy do zastygnięcia. Na stężałej galaretce układamy zamrożone maliny i całość zalewamy pozostałą galaretką. 


poniedziałek, 9 marca 2015

Tort węgierski


Są takie święta w naszym kalendarzu, które bardzo lubię, są i takie za którymi nie przepadam i specjalnie ich nie celebruję. 8 marca to dzień należący zdecydowanie do tej pierwszej grupy. Co roku z tej właśnie okazji serwuję swoim gościom jakiś nowy tort lub inne nieco bardziej wytrawne ciasto deserowe. W tym roku postawiłam na czekoladę i wiśnie, czyli połączenie dla mnie idealne :)

biszkopt:
4 jaja
1 szkl. cukru
1 niepełna szkl. mąki pszennej
2 łyżki ciemnego kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1,5 łyżki oleju

krem:
350 g gorzkiej czekolady (min. 64% kakao)
375 g masła
1/2 szkl. cukru
180 ml mleka

1 puszka wiśni w żelu
125 ml wiśniówki

Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywno z cukrem. Dodawać po jednym żółtku i delikatnie zmiksować, aż masa będzie puszysta. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i kakao, dodawać porcjami do masy i wymieszać za pomocą łopatki lub drewnianej łyżki. Dno torownicy o średnicy 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać masę. Wstawić do nagrzanego do 175 st C piec. Piec ok 25-30 min. Wystudzić. Po ostygnięciu przekroić biszkopt na trzy blaty. 

Pierwszy blat nasączyć 1/3 części wiśniówki. Przygotować krem: mleko, cukier i czekoladę umieścić w rondlu. Podgrzewać do momentu rozpuszczenia się składników - ostudzić. Miękkie masło ubić mikserem na puch, dodać zimną masę czekoladową i całość dokładnie wymieszać. 1/3 kremu wyłożyć na pierwszy blat. Na kremie ułożyć 1/2 opakowania wiśni (małymi porcjami obok siebie). Przykryć drugim blatem. Drugi biszkopt przygotować tak samo jak pierwszy, wyłożyć drugą porcję kremu i resztę owoców. Przykryć ostatnim blatem, który również nasączyć. Wierzch i boki tortu zasmarować resztą kremu. Schłodzić.

wtorek, 10 lutego 2015

Jabłecznik z chałwą


Jak dobrze wiecie nie przepadam za ciastami z jabłkiem. Są jednak takie przepisy, które wprost uwielbiam! Jak się domyślacie nie są to ani klasyczne szarlotki, ani też jabłeczniki. Do grona moich jabłkowych faworytów należą śmietanowiec z jabłkami i właśnie ten jabłecznik z chałwą. Koniecznie z jabłkami z domowej spiżarni! :)

ciasto:
6 żółtek
3 białka
1,5 szkl. maki
3/4 szkl. cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
3/4 kostki margaryny do pieczenia
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1 i 1/2 łyżki ciemnego kakao
2 łyżki mleka
1 duży słoik jabłek prażonych z cynamonem

beza kokosowa:
1,5 szkl. wiórków kokosowych
3 białka
1/3 szkl. cukru

polewa:
10 dag chałwy waniliowej
1/2 kostki masła
1/2 szkl. cukru
3 łyżki mleka

Przygotować ciasto: margarynę utrzeć do białości z cukrem i cukrem waniliowym. Dodawać po jednym żółtku - ubić na gładką masę. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać i dodawać stopniowo do masy - utrzeć. Białka ubić na sztywno - zmieszać z masą za pomocą łyżki lub łopatki. Ciasto podzielić na dwie części. Do jednej dodać kakao i mleko. Ciemne ciasto wyłożyć na blaszkę  (21 x 30 cm) wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą/mąką. 

Beza kokosowa: białka ubić z cukrem na sztywno, dodać wiórki kokosowe, wymieszać. Bezę rozłożyć równomiernie na ciemne ciasto. 

Na bezę wyłożyć jabłka, a na wierzch jasne ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 st C, piec ok 40-45 min. Po wyciągnięciu z pieca gorące jeszcze ciasto ponakłuwać gęsto widelcem lub patyczkiem do szaszłyków. Przygotować polewę: wszystkie składniki wrzucić do rondla, zagotować. Gorącą polewę wylać na ciepłe ciasto. Ostudzić. 

środa, 22 października 2014

Bułeczki malinowo-kokosowe


Osobiście nie przepadam za ciastem drożdżowym, toteż na blogu nie ma zbyt wielu przepisów z tym odnośnikiem. Robiłam te łakocie jakiś czas temu i muszę przyznać, że są... smakowicie letnie. Uroczy, pełen słońca zapach malin wydobywający się z bułeczki zaraz po jej ugryzieniu, przenosi w najlepsze wakacyjne czasy. Do tego kubek gorącego mleka albo kakao i plucha za oknem przestaje być straszna :) 

na około 20 sztuk:
450 g mąki pszennej
1/3 kostki masła
1 szkl. mleka
1/2 szkl. cukru
2 małe jaja
1/3 kostki drożdży świeżych (ok 30 g)
1 opakowanie cukru waniliowego
szczypta soli

2 garście mrożonych malin (w sezonie mogą być świeże)
3-4 łyżki cukru
3-4 łyżki wiórków kokosowych
1/8 kostki roztopionego masła

Drożdże wymieszać z 2 łyżkami cukru i 1/4 szklanki ciepłego mleka. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Mąkę zmieszać z solą i jajkami. Masło podgrzać do rozpuszczenia, dodać cukier i resztę mleka. Podgrzewać do momentu aż cukier się rozpuści. Lekko przestudzić, wlać do mąki. Dodać zaczyn drożdżowy i wszystko wymieszać drewnianą łyżką, a następnie ręką aż będzie gładkie. Przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do momentu aż co najmniej podwoi swoją objętość.

Odrywać kawałki ciasta wielkości mandarynki, formować placuszki. Kłaść na blasze non-stick do ciasteczek lub zwykłej wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić na 10 minut. Każdy kawałek posypać 1/3 łyżeczki wiórków kokosowych, ułożyć po kilka malin i posypać po 1/3 łyżeczki cukru. Skleić dokładnie, zakładając boki pod spód. Każdą bułeczkę posmarować odrobiną roztopionego masła i posypać szczyptą wiórków.

Wstawiać do nagrzanego do 180 st C pieca i piec ok 10-12 min (termoobieg, pieczenie tradycyjne ok 16-18 min.). Ostudzić.

wtorek, 23 września 2014

Muffinki żytnie z żurawiną


Dostałam ostatnio świeżą żurawinę. Sześć kilo świeżej żurawiny :) Część owoców wylądowała już w konfiturze do mięs i serów, część wysuszę i bardzo niewielką (ale zawsze) część przeznaczyłam do bieżących wypieków. Nie wiedzieć czemu, te dwa smaki (otręby i żurawina) połączyły mi się jakoś automatycznie. Być może dlatego, że na sklepowych półkach żurawina często występuje w towarzystwie zdrowych produktów. Owsiane ciasteczka z żurawiną, musli z żurawiną itd. U mnie królują dziś nie owsiane, a żytnie i nie ciasteczka, a muffinki. Pyszne i domowe! Kubek mleka z miodem i chłód za oknem przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie :) Mniami... :)))

na ok. 24 sztuki:
1 szkl jogurtu naturalnego (u mnie grecki)
2 szkl. otrębów  żytnich drobno mielonych
1/2 szkl mąki pszennej + ok 3-4 łyżki do kruszonki
1 szkl cukru białego
1/2 szkl cukru brązowego
2 łyżeczki cukru waniliowego
3 jajka
1/2 szkl oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia 
1/4 kostki masła
300 g przemrożonej żurawiny

Jogurt zmieszać z jajami i olejem. Do osobnej miski przesiać mąkę, wsypać otręby, cukier biały, brązowy i waniliowy. Suche składniki wymieszać, odłożyć około 5 łyżek do kruszonki. Do reszty dosypać proszek do pieczenia, wlać mokre składniki i wymieszać szybko drewnianą łyżką. Pod koniec wsypać żurawinę (świeżą lepiej przemrozić by straciła cierpkość). Do odłożonej na kruszonkę części, dosypać 3-4 łyżki mąki, dodać masło i całość zsiekać, a następnie wyrobić rękoma.

Foremkę na muffinki wyłożyć papilotkami, nalewać masę do 4/5 wysokości, posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec ok 18-20 min. Ostudzić.

czwartek, 18 września 2014

Drożdżówki ze śliwkami


Kiedyś nie przepadałam za ciastami z owocami, ale w tym roku wyjątkowo dużo piecze się u mnie takich łakoci. Po malinachgruszkachtruskawkach i owocach leśnych przyszedł i czas na śliwki. Niestety, te z własnego sadu wylądowały niemal w całości w garnku z powidłami, ale na szczęście udało mi się kupić całkiem dobre i niedrogie tuż za rogiem. Ten sposób doprawiania śliwek wykorzystuję zawsze podczas robienia knedli. Jak się wczoraj okazało, metoda sprawdziła się także w drożdżówkach. Najlepsze w tych rewelacyjnych bułeczkach jest to, że zachowują świeżość nawet na drugi dzień. Na pożywne śniadanko i podwieczorek dla maluchów jak znalazł! :)

na około 18 sztuk:
450 g mąki pszennej
1/3 kostki masła
1 szkl mleka
1/2 szkl. cukru
2 małe jaja
1/3 kostki drożdży świeżych (ok 30 g)
1 opakowanie cukru waniliowego'
szczypta soli

9 dużych śliwek
3-4 łyżeczki mielonego cynamonu 
5 łyżek brązowego cukru

kruszonka:
1/8 kostki masła
1/8 kostki smalcu
1/2 szkl mąki pszennej
1/5 szkl cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego

Drożdże wymieszać z 2 łyżkami cukru i 1/4 szklanki ciepłego mleka. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Mąkę zmieszać z solą i jajkami. Masło podgrzać do rozpuszczenia, dodać cukier i resztę mleka. Podgrzewać do momentu aż cukier się rozpuści. Lekko przestudzić, wlać do mąki. Dodać zaczyn drożdżowy i wszystko wymieszać drewnianą łyżką, a następnie ręką aż będzie gładkie. Przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do momentu aż co najmniej podwoi swoją objętość.

Śliwki umyć, przekroić na pół, usunąć pestki. Posypać cynamonem i cukrem brązowym i odstawić na kilka minut. 

Odrywać kawałki ciasta wielkości mandarynki, formować placuszki. Kłaść na blasze non-stick do ciasteczek, lub zwykłej wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić na 10 minut. Na każdym kawałku ułożyć (a raczej wbić w ciasto) po połówce śliwki wraz z brązowym cukrem. Posypać kruszonką (zimne masło i smalec zsiakać nożem z cukrem i mąką, wyrobić ręką by przypominało kruszonkę). Wstawiać do nagrzanego do 180 st C pieca i piec ok 9-10 min (termoobieg, pieczenie tradycyjne ok 15-16 min.). Ostudzić.

czwartek, 11 września 2014

Placek z malinami i pianką


Oryginalny przepis na to ciasto znalazłam kiedyś na stronie mojeciasto.pl. Później natrafiłam też na liczne jego publikacje na kilku blogach kulinarnych. Szybko doszłam do wniosku, że skoro tyle razy próbowaliście i zachwalacie, to muszę spróbować i ja. Przepis jest bardzo łatwy, a ciasto przyjemnie owocowe, z niecodziennie dobrą pianką. No i bardzo szybkie w wykonaniu. Idealne dla początkujących gospodyń, ale i doskonałe na poczęstunek dla niedzielnych gości. Szczerze zachęcam do wypróbowania tym bardziej, że sezon na maliny w pełni!

ciasto:
1 i 1/2  kostki margaryny do pieczenia 
3 szkl mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szkl cukru pudru
1/2 szkl oleju 
7 żółtek

środek:
7 białek 
3 opakowania budyniu śmietankowego
2 szkl cukru pudru
600 g świeżych malin

Margarynę zsiekać z mąką i żółtkami, dodać proszek do pieczenia, cukier puder, żółtka i olej. Wszystko wyrobić ręką na jednolite, gładkie ciasto. Podzielić na dwie części w stosunku 2/3 do 1/3. Mniejszą część zawinąć w folię spożywczą i odłożyć do zamrażalnika na co najmniej godzinę. Większą część ciasta rozłożyć równomiernie na, posmarowaną tłuszczem i wysypaną mąką, blaszkę o wymiarach 36 x 24 cm.Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca i piec ok. 20 min (ma się jedynie lekko zarumienić). Odstawić do całkowitego (to ważne) ostygnięcia. 

Białka ubić z cukrem na pianę, dodać budyń i całość wymieszać. Gotową masę wyłożyć na podpieczony spód, posypać malinami. Resztę ciasta zetrzeć na tarce o grubych oczkach wprost na owoce. Wstawić do pieca i zapiekać przez kolejne 25-35 minut. Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem. 

środa, 16 lipca 2014

Mus karmelowy z malinami


Całkiem niedawno, tradycyjnie już, pewnego gorącego popołudnia zachciało mi się czegoś słodkiego. Konkretnie musu. Pomysł złączenia słodkiego karmelu z malinami był pierwszym jaki przyszedł nam do głowy. Pierwotnie mieliśmy użyć serka mascarpone, jednak całkiem przypadkiem natrafiliśmy w sklepie na ricottę. No i postanowiliśmy połączyć słodkie ze słonym. W rezultacie uzyskaliśmy smak porównywalny do... słonego karmelu. Jeśli nie przepadacie za tego typu kombinacjami, zamiast ricotty dodajcie po prostu mascarpone lub serek naturalny. 

na 4 porcje:
250 g serka ricotta
1 tubka mleka zagęszczonego o smaku karmelowym (150 g)
300 ml śmietany kremówki
2-3 łyżki cukru pudru
dwie garstki świeżych malin

kruszonka:
1/8 kostki  masła
25 g cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
50 g mąki pszennej

Najpierw należy przygotować kruszonkę (można to zrobić o wiele wcześniej i pieczoną i wystudzoną przechowywać w szczelnym pojemniku). Kruszonka: masło zarobić z cukrami i mąką (ja wrzucam wszystko do malaksera :)). Wyłożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.Wstawić no nagrzanego do 180 st C pieca i piec na złoty kolor-ok 10-15 min. Ostudzić

Przygotować mus: ubić kremówkę na sztywno, dodać serek i wszystko zmiksować na gładką masę. Dodać mleko karmelowe i cukier puder. Na dnie pucharów ułożyć maliny. Wlać mus i przykryć kruszonką. Schłodzić.

niedziela, 13 lipca 2014

Babka z białą czekoladą i karmelizowanymi gruszkami


Ostatnio przekonuję się do białej czekolady :) Po eksperymentach z musem przyszedł czas na ciasto. Pierwszy raz w życiu robiłam babkę z czekoladą i nie ukrywam, byłam bardzo ciekawa efektu tego połączenia. Wyszło doskonale - ciasto jest pysznie wilgotne o wyczuwalnym smaku czekolady, całość dopełniają słodkie karmelizowane gruszki. Najlepiej użyć średnio twardych, niezbyt słodkich owoców. Oryginalny przepis (z gruszkami konserwowymi) znalazłam w 'Złotej księdze czekolady'.

125 g białej czekolady
225 g mąki pszennej
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
125 g masła
80 g cukru
3 łyżeczki cukru waniliowego
3 jaja
125 ml mleka
3 duże gruszki
5 łyżek cukru do karmelu

Gruszki karmelizowane: cukier wsypać na patelnię, kiedy będzie brązowy, dosypać obrane i pokrojone w niezbyt drobną kostkę owoce. Dusić na patelni, na dużym gazie, aż sok z owoców całkowicie odparuje. Ostudzić.

Ciasto: Białka oddzielić od żółtek. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Czekoladę rozpuścić i schłodzić. Masło ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszysty krem. Nie przerywając mieszania wlewać po jednym żółtku i rozpuszczoną czekoladę. Kolejno dodawać na przemian mąkę z proszkiem i mleko. Białka ubić ze szczyptą soli, dodać do ciasta i delikatnie wymieszać. Formę do babki wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Walać 1/3 ciasta, przykryć połową owoców, kolejną porcją ciasta i owocami. Całość zalać resztą ciasta. Wstawić do nagrzanego do 175 st C pieca i piec ok 50-55 min. Zimne ciasto można polać lukrem lub posypać cukrem pudrem.