poniedziałek, 8 maja 2017

Babeczki "koliber"


Babeczki "koliber" to mniejsza wersja popularnego ciasta o tej samej nazwie. Mocno cynamonowe, z dużą ilością ananasa, ze słodkimi bananami i chrupiącymi orzechami w środku. A na zewnątrz z delikatnym śmietankowym kremem. W oryginale występują tu orzechy pekan, ja jednak użyłam włoskich, bo prócz wyglądu, niczym się te orzechy przecież nie różnią :)

na ok 16 sztuk:
150 g mąki pszennej
120 g cukru brązowego
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego cynamonu
2 jaja
1 dojrzały banan
100 ml oleju
garść orzechów włoskich
250-300 g ananasa 

krem:
100 ml śmietanki kremówki
250 g serka mascarpone
3 łyżki cukru pudru

Mąkę zmieszać z cukrem, proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem. Jaja rozkłócić z olejem. Banana rozgnieść widelcem, a ananasa pokroić w drobną kostkę.  Oba składniki dodać do jajek. Wrzucić posiekane orzechy włoskie. Zmieszać mokre i suche składniki. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, nalewać porcje ciasta. Piec ok 25-30 w piekarniku nagrzanym do 180 st C. Ostudzić. 

Przygotować krem: śmietankę ubić, dodać mascarpone i cukier puder. Krem rozłożyć na babeczkach, udekorować orzechami. Schłodzić. 

sobota, 23 maja 2015

Babeczki malinowe


Przy okazji innych przepisów, często wspominam Wam o rewelacyjnym cieście, do którego wykonania możecie wykorzystać białka pozostałe po pieczeniu lub gotowaniu. Tym razem postanowiłam wykorzystać podobną recepturę do przygotowania nieco mniejszych przyjemności. Inspirując się przepisem na babkę białkową, wyczarowałam niezwykłe babeczki. Nie dość, że przygotowuje się je w mgnieniu oka, to dodatkowo są niedrogie i naprawdę przepyszne. Polecam!

na 24 szt.:
10 białek
380 g cukru
250 g mąki pszennej
250 g roztopionego masła
1 laska wanilii
250-300 g mrożonych malin

Białka ubić z cukrem na sztywną pianę. Nie przerywając mieszania, dodawać partiami mąkę, a na koniec wlać rozpuszczone i ostudzone masło. Wanilię rozkroić na pół ostrym nożem, wyskrobać ziarenka - dodać do masy. Wymieszać. 

Formę do muffinek, wyłożyć papilotkami. Nakładać po płaskiej łyżce masy, posypać malinami, przykryć drugą łyżką ciasta i udekorować malinami. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec ok 18-20 min. Ostudzić.


piątek, 12 grudnia 2014

Miniabeczki imbirowe z kremem karmelowym


W tym roku postanowiłam nieco wcześniej zacząć przyrządzanie świątecznych wypieków, tak by móc się z Wami podzielić czymś nowym jeszcze przed pierwszą gwiazdką. Dziś chcę pokazać Wam jak przygotowuje się pachnące zimą, imbirowe minibabeczki z kremem karmelowym. Osobiście na Święta piekę nieco bardziej tradycyjne słodkości, myślę jednak, że nowoczesne panie domu będą tą propozycją zainteresowane. Jeśli lubicie zarówno imbir, jak i kajmak, to ta opcja świątecznych wypieków będzie dla Was idealna :)

na 40 minibabeczek:
3 cm świeżego imbiru
15 dag masła
15 dag brązowego cukru
1 małe opakowanie cukru waniliowego
4 małe jaja
30 dag mąki pszennej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
8 dag śmietany kremówki

krem:
15 dag białego cukru
3 łyżki + 25 dag miękkiego masła 
22 dag śmietany kremówki

Imbir obrać, zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Utrzeć mikserem miękkie masło, brązowy cukier i cukier waniliowy. Dodać imbir. Kolejno wbijać po jednym jajku i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na koniec wlać kremówkę i miksować do uzyskania gładkiej konsystencji. Formę do minimuffinek wyłożyć papilotkami lub wysmarować masłem. Nakładać ciasto do pełnej objętości zagłębień. Wstawić do nagrzanego do 175 st C piekarnika. Piec ok. 16 min. Ostudzić.

Przygotować krem: cukier wsypać na patelnię z grubym dnem i skarmelizować (karmel jest gotowy gdy cukier przybierze brązową barwę). Zestawić naczynie z ognia, dodać 3 łyżki masła i kremówkę. Całość zagotować i trzymać na ogniu do momentu wyraźnego zgęstnienia. Ostudzić. Resztę masła ubić mikserem, dodawać chłodną masę karmelową i dokładnie wymieszać. Krem przełożyć do szprycy lub rękawa cukierniczego i dekorować babeczki wedle uznania. Schłodzić. 

Znalezione w dodatku Moje Gotowanie. Słodkie klimaty.

wtorek, 23 września 2014

Muffinki żytnie z żurawiną


Dostałam ostatnio świeżą żurawinę. Sześć kilo świeżej żurawiny :) Część owoców wylądowała już w konfiturze do mięs i serów, część wysuszę i bardzo niewielką (ale zawsze) część przeznaczyłam do bieżących wypieków. Nie wiedzieć czemu, te dwa smaki (otręby i żurawina) połączyły mi się jakoś automatycznie. Być może dlatego, że na sklepowych półkach żurawina często występuje w towarzystwie zdrowych produktów. Owsiane ciasteczka z żurawiną, musli z żurawiną itd. U mnie królują dziś nie owsiane, a żytnie i nie ciasteczka, a muffinki. Pyszne i domowe! Kubek mleka z miodem i chłód za oknem przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie :) Mniami... :)))

na ok. 24 sztuki:
1 szkl jogurtu naturalnego (u mnie grecki)
2 szkl. otrębów  żytnich drobno mielonych
1/2 szkl mąki pszennej + ok 3-4 łyżki do kruszonki
1 szkl cukru białego
1/2 szkl cukru brązowego
2 łyżeczki cukru waniliowego
3 jajka
1/2 szkl oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia 
1/4 kostki masła
300 g przemrożonej żurawiny

Jogurt zmieszać z jajami i olejem. Do osobnej miski przesiać mąkę, wsypać otręby, cukier biały, brązowy i waniliowy. Suche składniki wymieszać, odłożyć około 5 łyżek do kruszonki. Do reszty dosypać proszek do pieczenia, wlać mokre składniki i wymieszać szybko drewnianą łyżką. Pod koniec wsypać żurawinę (świeżą lepiej przemrozić by straciła cierpkość). Do odłożonej na kruszonkę części, dosypać 3-4 łyżki mąki, dodać masło i całość zsiekać, a następnie wyrobić rękoma.

Foremkę na muffinki wyłożyć papilotkami, nalewać masę do 4/5 wysokości, posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego do 180 st C pieca, piec ok 18-20 min. Ostudzić.

wtorek, 16 września 2014

Muffinki chałwowe


Ten przepis chodził za mną już od dłuższego czasu. Znalazłam go kiedyś przypadkiem na blogu Ooomnomnomnom i wprost czekałam na dobry moment do ich zrobienia. Osobiście bardzo lubię chałwę więc dodałam jej do całości nieco więcej niż w oryginale. Zmieniłam też sposób dodawania jej do ciasta bo fajnie jest czuć kawałki przetopionej chałwy w środku :) Do kremu też pokusiłam dać się więcej niż w oryginale. W rezultacie wyszły baaardzo pachnące (naprawdę pachną chałwą!) muffinki z delikatnym serowo-chałwowym kremem.

na około 25 sztuk:
250 g chałwy waniliowej
2,5 szkl mąki
3/4 szkl cukru
1 małe opakowanie cukru waniliowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szkl mleka
2 jaja
1/4 szklanki oleju

krem:
500 g serka mascarpone
250 g chałwy waniliowej

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, cukier waniliowy i połowę rozkruszonej drobno chałwy. Wymieszać. W osobnej misce zmieszać widelcem mleko, olej i jaja. Mokre składniki przelać do suchych i wymieszać energicznie drewnianą łyżką. Nakładać do 1/2 objętości foremek do muffinek. Do każdej babeczki wkruszyć trochę pozostałej chałwy i przykryć ponownie ciastem na wysokość 3/4 foremki. Wstawić do nagrzanego pieca i piec przez ok 20 min (180 st C). Ostudzić.

Przygotować krem: chałwę rozkruszyć widelcem, dodać serek i wszystko wymieszać łyżką do momentu uzyskania gładkiej masy. Gotowym kremem posmarować muffinki. Schłodzić.


wtorek, 24 września 2013

Muffiny Rocky Road


Jak zapewne pamiętacie, jakiś czas temu zdeklarowałam się na Facebook'u do zrobienia wszystkich szesnastu muffinków umieszczonych na just.bake'owej tablicy. Pierwsze w kolejce stanęły cupcake'i z piankami marshmallows i orzechami, czyli Rocky Road. Dodatkowo do babeczek dodałam czekoladowe, kokosowe i śmietankowe draże. 

na około 24 sztuki:
2 szkl. mąki pszennej
3/4 szkl. brązowego cukru
3/4 szkl. białego cukru
1 małe opakowanie cukru waniliowego
1/2 szkl. ciemnego kakao
1 szkl. pianek marshmallows (użyjcie mini marshmallows lub zwykłe pokrójcie na kawałeczki)
1 szkl. grubo siekanych orzechów włoskich
40 g draży kokosowych 
40 g draży czekoladowych
40 g draży śmietankowych
1 łyżeczka sody oczyszczonej
3 jaja
1 szkl mleka
3/4 kostki masła

krem:
1 i 1/2 kostki miękkiego masła
1/3 szkl. mleka
1/3 szkl białego cukru
1 tabliczka czekolady gorzkiej
1/2 tabliczki czekolady deserowej 

Mąkę, cukier brązowy i biały, cukier waniliowy, kakao, orzechy, sodę, drażetki i pianki wymieszać w jednej misce. W drugiej zmieszać mleko, jaja oraz rozpuszczone i ostudzone masło. Do suchych składników wlać płynne i wymieszać energicznie drewnianą łyżką. Foremkę do muffinów wyłożyć papilotkami i nakładać masę do 3/4 wysokości. Piec w temp. 180 st C przez ok 18-20 min. Ostudzić.

Przygotować krem: mleko zagrzać (nie gotować) z cukrem, dorzucić połamane na kawałki czekolady i wszystko dokładnie rozpuścić. Wystudzić. Masło utrzeć do białości, dodać mieszankę czekoladową i wszystko dokładnie wymieszać. Nałożyć na muffiny za pomocą szprycy lub rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki. Udekorować drażetkami, orzechami i rozpuszczoną czekoladą. Wstawić na kilka godzin do lodówki, a na godzinę przed podaniem wyciągnąć by krem stał się aksamitny.