wtorek, 24 października 2017

Sernik gotowany


Dawno mnie tu nie było, ale wracam i mam ogromną nadzieję, że uda mi się tu bywać nieco częściej. Jak wiecie jestem wielką fanką serników, dlatego też kolejny przepis na te cudowności. Tym razem sernik bez pieczenia, ale nie na zimno. Sernik gotowany! Prosty w przygotowaniu, w przeciwieństwie do pieczonych zawsze się udaje, no i ten aksamitny smak! Pycha! :) Inspirację czerpałam z poezji smaku

1 kg twarogu (trzykrotnie zmielonego lub dobrego z wiaderka)
4 duże jaja 
200 g cukru
2 op. budyniu śmietankowego
200 ml mleka 3,2%
2 łyżki cukru waniliowego
220 g masła
herbatniki (ok. 500g)

polewa czekoladowa:
250 g mlecznej czekolady
100 g śmietany kremówki

dodatkowo: wiórki kokosowe na wierzch

Do garnka z grubym, nieprzywierającym dnem wrzucić ser, jaja, cukier, cukier waniliowy oraz masło. Stale mieszając doprowadzić do zagotowania. Budynie rozpuścić w zimnym mleku i dodać całość do gotującej się masy serowej. Gotować ok 3-4 min stale mieszając rózgą. 

Blachę o wymiarach 40 x 25cm wyłożyć pergaminem. Na dnie ułożyć ciasno pierwszą warstwę herbatników i wylać 1/2 gorącej masy serowej. Ułożyć kolejną warstwę herbatników, zalać masą serową i wykończyć herbatnikami. Odstawić w zimne miejsce do ostygnięcia. 

W międzyczasie przygotować polewę: śmietankę zagotować, czekoladę wsypać do gorącego płynu i mieszać do całkowitego połączenia się składników. Przestudzić. 

Chłodną polewą polać wystudzone ciasto, posypać wiórkami kokosowymi, schłodzić ciasto w lodówce przez minimum całą noc. 




środa, 31 maja 2017

Sernik na zimno z brzoskwiniami


Sernik na zimno z mascarpone, to najchętniej czytany przepis na blogu. Można wywnioskować, że wszyscy kochamy serniki na zimno! :) Ja uwielbiam je szczególnie w sezonie wiosenno-letnim, gdy pod galaretką można ukryć soczyste i słodkie owoce. Tym razem postawiłam na brzoskwinie. Wszystkiego pysznego!:)  

spód:
65 g masła
65 g mlecznej czekolady
150 g ciasteczek korzennych 

masa serowa:
400 g serka naturalnego
400 ml śmietanki kremówki
4 łyżeczki żelatyny
100 g cukru pudru

dodatkowo:
1/2 puszki brzoskwiń
2 galaretki brzoskwiniowe
850 ml wody

Galaretkę zalać gorącą wodą, dokładnie rozpuścić, odstawić do wystygnięcia.

Przygotować ciasteczkowy spód: masło stopić, do ciepłego masła dodać połamaną na kawałki czekoladę - rozpuścić. Ciasteczka zemleć, dodać do masy czekoladowo-maślanej i wszystko dokładnie wymieszać. Ciasteczka wyłożyć na dno tortownicy o średnicy 21 cm. Schłodzić.

Przygotować masę serową: żelatynę zalać 8 łyżeczkami wody, odstawić do napęcznienia. Kremówkę ubić na sztywno, dodać serek i cukier puder. Żelatynę rozpuścić, dodać 1-2 łyżki śmietany - mieszać aż oba składniki się połączą. Żelatynę wlać do masy serowej i szybko zmiksować do momentu powstania gładkiej masy. Masę wylać na spód ciasteczkowy, schłodzić.

Owoce pokroić, wyłożyć na masę serową. Zalać zimną galaretką, chłodzić do całkowitego stężenia. 

sobota, 16 kwietnia 2016

Tiramisu



Po dość długiej przerwie, budzę się z zimowego snu wraz z nowymi przepisami i pomysłami :) Mam nadzieję, że znajdę czas na intensywny powrót do blogowania :) Pierwszy wpis po przerwie, pokaże Wam jak przygotować jeden z najbardziej klasycznych deserów na świecie. I choć tiramisu kojarzy nam się głównie z likierem Amaretto, ja idąc śladami Tessy Capponi-Borawskiej rezygnuję z tego dodatku (podobno klasyczne tiramesù nie posiada ani kropli alkoholu). 

6 większych i 8 mniejszych porcji:
3 żółtka
100 g cukru pudru
200 ml śmietany kremówki
250 g serka mascarpone
18 podłużnych biszkoptów 
1/2 szkl mocnej kawy
kakao

Jaja przed oddzieleniem sparzyć. Żółtka ubić na parze z dodatkiem cukru na puszystą, jasną i gęstą masę. Lekko przestudzić. Dodawać partiami mascarpone i mieszać łyżką lub łopatką do uzyskania gładkiego kremu. Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno. Wmieszać do masy. Połowę biszkoptów nasączyć zimną kawą (aby deser się dobrze przechowywał można ułożyć biszkopty w foremce do pieczenia lub prostokątnym pojemniku do przechowywania żywności). Na biszkopty wyłożyć połowę masy. Całość posypać kakao, przykryć pozostałymi biszkoptami i postępować identycznie jak z pierwszą warstwą. 

Jeżeli w trakcie przygotowywania masy zauważycie, że jest ona bardzo rzadka (już na etapie łączenia żółtek z mascaropne), opcjonalnie możecie dodać do całości żelatynę. W tym celu należy namoczyć w czterech łyżeczkach zimnej wody, jedną płaską łyżeczkę żelatyny. Kiedy ta napęcznieje należy całość rozpuścić, a kolejno wymieszać z dwiema łyżkami ubitej śmietany. Końcowo dodać zahartowaną żelatynę do ubitej kremówki. Dalej postępować jak w przepisie. 

czwartek, 26 marca 2015

Torcik galaretkowy


Dziś coś bardzo szybkiego, coś co zachwyci z pewnością niejednego wielbiciela galaretek. Kolorowy torcik z pianką śmietanową to nieco bardziej elegancka wersja domowych galaretek przyrządzanych w pucharkach. Można go zrobić nawet w tym samym dniu, w którym spodziewamy się gości. Ja swój torcik przygotowałam (wraz z czasem chłodzenia) w zaledwie 4 godziny. To naprawdę ekspresowe tempo! Dzień dobry wiosno! :)

4 opakowania galaretek w tym 2 o jednakowym smaku na wierzch (u mnie kolejno jagodowa, malinowa, brzoskwiniowa)
1,5 opakowania galaretki cytrynowej
600 ml śmietany kremówki
kilka okrągłych biszkoptów do spodu
garść mrożonych malin

Dno tortownicy o średnicy 22 cm wyłożyć biszkoptami (jeśli są niezbyt miękkie można nasączyć je wodą z cukrem i sokiem z cytryny). Galaretkę cytrynową rozpuścić w 375 ml wody, podzielić na 3 części. Galaretki przeznaczone na wierzch torciku rozpuścić w 700 ml wody. Pozostałe dwie galaretki rozpuścić w 350 ml wody każda. Wszystkie dobrze ostudzić.

Ubić na sztywno 200 ml śmietanki, dolać zimną, lekko tężejącą galaretkę cytrynową (jedną część) i wszystko wymieszać na najwyższych obrotach miksera. Masę wylać szybko na biszkopty, wyrównać i wstawić do lodówki do zastygnięcia (jeśli nie macie zbyt dużo czasu, można wstawić blaszkę na krócej do zamrażarki). Na stężałą masę wylewamy jedną z galaretek przeznaczonych do środka torciku. Odstawiamy do lodówki lub zamrażarki do całkowitego zastygnięcia. Podobnie postępujemy w przypadku kolejnych warstw. 

Wierzch tortu zalewamy kilkoma łyżkami galaretki i odstawiamy do zastygnięcia. Na stężałej galaretce układamy zamrożone maliny i całość zalewamy pozostałą galaretką. 


środa, 18 marca 2015

Jogurtowiec na chrupiącym spodzie


W planach ubiegłoweekendowych był porzeczkowiec, jednak nie upiekłam na czas blatów murzynkowych. Miałam już zupełnie zrezygnować z ciasta na niedzielę, ale... w moim domu to niemożliwe. Niedziela bez ciasta to nie niedziela :) Z racji tego, że weekend spędzałam poza miastem, miałam tylko kilka godzin na przygotowanie czegoś słodkiego. Bardzo szybko postanowiłam więc że zrobię ciasto nie wymagające pieczenia. Warstwa jogurtowo-śmietanowa nie wiedzieć czemu przypomniała mi czasy dzieciństwa kiedy to zajadałam się roladami z bitą śmietaną. :) 

spód:
230 g kremu czekoladowego Nutella
50 g czekolady deserowej
100 g masła
150 g herbatników

pianka jogurtowa:
400 g jogurtu naturalnego
400 ml śmietany kremówki
100 g cukru pudru
2 i 1/2 łyżki żelatyny rozpuszczonej w 4-5 łyżkach gorącej wody
1 laska wanilii

2 opakowania galaretki owocowej (u mnie ananasowa)
800 ml wody

Przygotować spód: masło rozpuścić z czekoladą i Nutellą, lekko przestudzić. Herbatniki rozgnieść niezbyt drobno i dodać do masy maślano-czekoladowej. Spód blaszki o wymiarach 33 x 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Masę wyłożyć na blaszkę, wyrównać łyżką dociskając do dna. Wstawić do lodówki na minimum godzinę lub do zamrażalki na ok 15 min. 

Przygotować część jogurtową: schłodzoną kremówkę ubić na sztywno. Do jogurtu dodać cukier puder i ubitą śmietankę.Wszystko razem wymieszać mikserem. Laskę wanilii przekroić wzdłuż i wyskrobać ziarenka za pomocą noża - dodać do masy. Nie przerywając mieszania, wlać cienką strużką ostudzoną żelatynę. Miksować do uzyskania gładkiej masy. Wylać na przygotowany wcześniej spód. Odstawić do lodówki do zgęstnienia (można wstawić na ok 30 min do zamrażalnika). 

Galaretkę rozpuścić w 800 ml gorącej wody. Odstawić do całkowitego ostygnięcia. Zimną galaretkę wylać na zastygnięty spód i ponownie schłodzić do całkowitego zastygnięcia. 


poniedziałek, 25 listopada 2013

Krówki czekoladowe


Domowe słodycze - pyszotki bez zbędnej chemii. Krówki w wersji czekoladowej, własnoręcznie robione, nie pochłaniające wiele czasu, ani energii, ale jak na krówki przystało  - nieprzyzwoicie słodkie :) W wersji dla wielbicieli gorzkiej czekolady, polecam dodać tę z zawartością m.in. 70 % kakao.

puszka słodzonego mleka skondensowanego
500 g czekolady deserowej
esencja waniliowa/cukier waniliowy
100 g masła

Mleko przelać do rondla z grubym dnem, podgrzewać nie doprowadzając jednak do zagotowania. Zdjąć z ognia i dodać połamaną na kawałki czekoladę i masło. Wszystko mieszać do momentu utworzenia się gładkiej masy (w razie potrzeby delikatnie podgrzać). Blaszkę o wymiarach 23 x 33 cm wyłożyć folią do żywności. Wlać delikatnie przestudzoną masę, wyrównać wierzch i odstawić do lodówki do całkowitego zastygnięcia. Przechowywać w lodówce. Przed podaniem pokroić w niewielkie kwadraciki.


środa, 16 października 2013

Mus czekoladowo - miętowy


Szukając sposobu na szybki deser przypomniałam sobie o jednej z najcudowniejszych rzeczy na świecie - musie czekoladowym. Osobiście preferuję czekoladę gorzką, dlatego też takiego typu użyłam. Duża zawartość kakao w tabliczkach zdecydowanie wzbogaca intensywność deseru, ale jeśli wolicie łagodną i bardziej słodką wersję użyjcie mlecznej bądź deserowej. Z racji tego, że mus przygotowywałam wyłącznie dla dorosłych, dodałam do całości jeden ze zrobionych niedawno likierów (świetnie "łamie" smak). U siebie możecie dodać swój ulubiony trunek. Czekolada znakomicie skomponuje się z wiśniówką, Malibu, brandy, likierem bananowym lub pomarańczowym. Jeśli jednak wśród gości znajdą się dzieci, zamiast alkoholu dodajcie kilka łyżek owocowego syropu - zapewniam, też będzie pysznie!     

na 6 porcji:
3 tabliczki gorzkiej czekolady o zawartości kakao min. 70%
3 jaja
3 łyżki cukru pudru
250 ml śmietanki kremówki
2 łyżki cukru kryształu

Żółtka oddzielić od białek i ubić na parze z cukrem pudrem do uzyskania gładkiej, puszystej masy. Czekolady rozpuścić, przestudzić i dolać do żółtek. Całość wymieszać. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier. Połączyć obie masy. Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno i dodać do masy czekoladowej. Na koniec dolać likier i wszystko wymieszać. Przełożyć do filiżanek lub pucharków i odstawić do lodówki na co najmniej 2-3 godziny. 

wtorek, 17 września 2013

Trufle piernikowe


Miałam w domu piernik, na którego nikt z domowników zbytnio nie miał już ochoty. I kiedy niemal lądował już w koszu, postanowiłam, że przerobię go na coś co piernik przypomina tylko w smaku. Nuta czekolady plus korzenny aromat. Spróbujecie?

40 dag czerstwego piernika
120 ml śmietany kremówki 
125 g gorzkiej czekolady
1/2 łyżeczki przyprawy do piernika

Piernik bardzo drobno rozkruszyć (można rękami, można malakserem). Śmietanę zagotować, zdjąć z ognia, dodać połamaną na kawałeczki czekoladę i wszystko dokładnie rozpuścić. Zimny ganasz wlać do piernika i doprawić korzenną przyprawą. Wszystko wymieszać i formować w kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtoczyć w ciemnym kakao.






poniedziałek, 29 lipca 2013

Czekoladki malinowe


Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem zrobienia domowych czekoladek. Przewertowałam kilka książek i... zrobiłam je po swojemu. Obawiałam się nieco efektu, bo to mój debiut w tej kategorii cukierniczej, jednak zadowolone miny domowników i gości, sprawiły że przepis zyskał miano godnego polecenia. 

na około 25 sztuk:
2 tabliczki czekolady deserowej lub gorzkiej
1 tabliczka czekolady mlecznej z nadzieniem malinowym
1 opakowanie serka mascarpone

Czekolady deserowe rozpuścić i nieco przestudzić. Środek papilotków do mini-muffinów posmarować dokładnie czekoladą (najlepiej pędzelkiem z miękkim włosiem) i odstawić do lodówki do momentu zastygnięcia. Nałożyć drugą warstwę i ponownie schłodzić. Delikatnie zerwać papierowe foremki. Przygotować nadzienie: czekoladę z owocami rozpuścić i jeszcze ciepłą połączyć za pomocą miksera z serkiem mascarpone. Wyciskać na czekoladowe koszyczki przy pomocy szprycy cukierniczej. Ponownie schłodzić.